> WYDARZENIA > DZIECI Z "WIOSNY"
Dzieci z "Wiosny"

dodano: 2014-11-07

Jeśli ktoś z Was zetknął się z naszą placówką lub po prostu wszedł na zakładkę "O nas", wie mniej więcej komu pomagamy. Nie dla wszystkich jest to oczywiste, dlatego dzisiaj przybliżymy Wam naszych wychowanków i sposób w jaki prowadzimy Dom. 

Pamietamy o każdej osobie, która pomogła naszym wychowankom. Również o tych, którzy już odeszli. O wszystkich pamiętamy w swoich modlitwach prosząc o pomyślny dla nich los. Dziękujemy, że moglismy spotkać ludzi o wielkim sercu na swojej drodze.

Oczywiście pomagamy dzieciom. Ale ich wiek też ma tu znaczenie, bo są to przede wszystkim niemowlęta, przedszkolaki oraz dzieci będące na początku swojej szkolnej przygody. W takie trzy podstawowe grupy podzielony jest nasz Dom. W skrócie - zajmujemy się dziećmi od 0 do 12 roku życia. Grupy prowadzone są w tzw. systemie rodzinkowym. Staramy się, aby nie były one zbyt duże, bo wieksza liczebność, to mniej indywidualnego czasu dla dzieci. Realia, czyli kłopoty w rodzinach dzieci i brak miejsc w rodzinach zastepczych, niejednokrotnie sprawia, że odpowiadamy na prośby pracowników pomocy społecznej i przyjmujemy kilkoro maluchów więcej. Niestety mamy też swoje limity i nie zawsze możemy pomóc.

A wracając do organizacji grup; staramy się nie rozdzielać rodzeństw i tak w tzw. grupie szkolnej bywają młodsze dzieci, które zamiast do szkoły, chodzą do przedszkola. Wiemy, jak ważne są więzi i miłość między rodzeństwem, dlatego nie trzymamy się sztywnego podziału i dla każdego wychowanka podejmujemy indywidualne decyzje co do jego przynależności do danej grupy. Zawsze kierujemy się dobrem dziecka. Dzieki temu, gdy starsze rodzeństwo jedzie do szkoły, młodsze spędza ten czas z resztą przedszkolaków, by po południu znów być wśród bliskich.

Czasami jest też tak, że młodsi wolą przebywać wśród podobnych wiekiem, co również szanujemy, bo z odwiedzinami rodzeństwa w innych grupach nie ma problemu - mieszkamy w tym samym domu, tylko pietra trochę inne :) Jesteśmy bardziej rygorystyczni, gdy chodzi o najmłodszych wychowanków i póki nie skończą przynajmniej 3 lat, nie opuszczają na stałe swojej grupy. Ale znowu, starsze dzieci mogą odwiedzać najmłodszych, a i te odbywają pod opieką wychowaców wycieczki po domu. 

Bywa, że taka wyprawa kończy się w biurze - nastepuje przerwa we wpatrywaniu się w rzędy cyfr i liter na ekranie komputera; póki maluch jest w biurze, panie chętnie poświęcają mu swoją uwagę. I same również chodzą do dzieci. Przeważnie odwiedzają poszczególne grupy w sprawach służbowych, ale zawsze jest to okazja do zamienienia kilku zdań z dziećmi czy chwilę wspólnej zabawy. A uśmiech dziecka nie tylko dodaje sił, ale też przypomina dla kogo to wszystko robimy.

Kilka dodatkowych zdjęć w galerii poniżej.

Aktualizacja 12.11.2014 r.: 
Spragnionych wiedzy zapraszamy do zapoznania się z krótką historią naszego domu.

 

 

ek